Mam dla narciarzy i rowerzystów dobrą, miłą i… nie waham się użyć tego słowa – sensacyjną wiadomość. Otóż już w najbliższym czasie będzie można używać nowiutkiej szosy asfaltowej prowadzącej z Kapelli na sam szczyt Łysej Góry. Do lamusa odchodzą problemy narciarzy – kierowców pokonujących wyboje i dziury.
W lecie natomiast będą mogli tu wjechać kolarze posiadający lekkie szosowe rowery. Fakt wylania asfaltowej wstążki daje więc spore możliwości w rozwoju stacji w zakresie turystyki rowerowej, a także i sportu. W mojej ocenie Łysa Góra mogłaby się stać już od zaraz świętą górą wyczynowego kolarstwa 😉 Można by w tym miejscu organizować zdobywające ostatnio popularność – tzw. „czasówki” pod górę. No, może z tej radości poniosła mnie zbytnio fantazja. Ale kto wie. Tymczasem popatrzmy jak powstaje droga. Do zobaczenia na rowerowej wspinaczce w Górach Kaczawskich.

Share on Facebook16Share on Google+0Tweet about this on Twitter
Podziel się

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *