Góry Izerskie mnie zachwycają

Zachwycają mnie Góry Izerskie… Bo nareszcie mogę się cieszyć nimi zimą! Wczoraj (20.02.2018) po raz kolejny wybrałem się znaną trasą do Rozdroża pod Cichą Równią i dalej kilkukilometrowy odcinek drogi szlakiem niebieskim w kierunku Izerskiej Hali. Powrót tą samą drogą. Seria moich tegorocznych wycieczek trwa – to już trzeci raz na nartach biegowych w mojej karierze instruktora… zjazdowego. Niektórzy już mi powiedzieli: -„lepiej późno niż wcale”. Zgadzam się całkowicie z tym stwierdzeniem. Żałuję, że nie „dojrzałem” do tego wcześniej. Do tej pory całe życie byłem związany z nauczaniem narciarstwa zjazdowego, tkwiłem na Łysej Górze dla idei – długie lata niezwykle ważnej dla mnie. Promowałem z pasją moje ulubione miejsce w Górach Kaczawskich i szkołę narciarską, w której pracowałem 40 lat. Przebywałem tam „24 godziny na dobę”. Teraz mam nieporównywalnie więcej czasu. A więc: CZAS NA BIEGÓWKI. I… promowanie JAKUSZYCKICH TRAS 🙂 . Dzisiaj panowała przepiękna, słoneczna pogoda. Wszędzie biało, czysto, śniegu w bród. W plecaku jak zwykle aparat. Pomimo zmęczenia i dość krótkiego pobytu w górach (musiałem być w domu przed czwartą) udało mi się zrobić kilkanaście zdjęć. Zapraszam do oglądania.