Aesculap i Łysa Góra

Moi Drodzy! Chciałbym pokazać Wam fotografie Łysej Góry znajdującej się w Górach Kaczawskich. Miejsce jest ciekawe i przyjazne dla narciarzy oraz rowerzystów. Moim zamiarem jest przybliżenie również dzieła życia moich rodziców – idei Łysej Góry, idei stworzenia dobrych, bezpiecznych warunków nauki jazdy na nartach dzieciom z Jeleniej Góry. Pokazanie stoków narciarskich odległych od naszego miasta tylko o 10 km – stoków podmiejskich niemalże. Cała sprawa zaczęła się w momencie, kiedy państwo Rażniewscy przyjechali w latach pięćdziesiątych z Wrocławia w Sudety – do Podgórzyna. Mój ojciec prowadził znany klub sportowy „Stal” Cieplice. Trenował narciarzy alpejczyków. Całe życie poświęcił narciarstwu. Moja mama wybrała to samo. Szkolenie dzieci i młodzieży stało się ich wspólną pasją.

Doświadczenie pedagogiczne Stanisława, jak również wrodzone zdolności organizacyjne Teresy, pomogły w skutecznym stworzeniu Szkoły Narciarskiej Aesculap i bazy narciarskiej na Łysej Górze. Społeczne zaangażowanie mojej mamy ma swoje źródło w przeszłości. Jej babcia Helena Mniszek, oprócz pisania książek spędziła wiele czasu na pomaganiu innym ludziom. Tworzyła szkoły i przedszkola dla wiejskich dzieci. Te dawne czasy, Kuchary (rodzinny majątek), Bronną Górę (przedwojenne miejsce pracy moich dziadków) i Łysą Górę łączy inna pasja – fotografia. Fotografował mój dziadek i… moje fotografowanie zaczęło się dawno temu. Jako kilkuletni chłopiec często oglądałem albumy rodzinne. Dziadek Jan Ficki był inżynierem leśnikiem. Często fotografował las – jego miejsce pracy. Jego pasją była również fotografia rodzinna. Uwieczniał kolejne etapy życia swoich dzieci.

Pamiętam, jak potrafiłem siedzieć godzinami nad starymi, postrzępionymi już albumami i oglądać pożółkłe fotografie, niektóre w pięknej sepii. Spora część wśród nich to stykówki 6×9. Na wyobraźnię działały obrazy polowań, dworków, starych powozów. Z przedwojennej przeszłości wyłaniały się sylwetki otulonych w futra myśliwych nad szeregiem upolowanych wilków i dzików. Myślę, że te obrazy i emocje długo przechowywane w pamięci, miały wpływ na moje zainteresowanie się fotografią. Teraz właśnie fotografuję „moją” Łysą Górę.

PANORAMA KARKONOSZY Z ŁYSEJ GÓRY
(kliknij obrazek, aby zobaczyć panoramę w rozmiarze 5000×685 pikseli)

panorama-miniaturka

PONIŻEJ – GALERIA NAJLEPSZYCH ZDJĘĆ ESKULAP.NAME
(więcej – tutaj)



Z powodu pracy (a i nie tylko) zjawiam się tu o różnych porach dnia i nocy… Zawsze z aparatem w rękach. Szósta rano, dziesiąta w nocy, wschód słońca, rozgwieżdżone niebo, księżyc w pełni… Ulubione mgły płynące nad przełęczą Widok. Niezwykle urokliwe krajobrazy widziane ze zboczy Łysej Góry i popularnej Kapeli. Ktoś powiedział kiedyś – widoki jedne z najpiękniejszych na świecie. Mamy tu cudowną panoramę Karkonoszy i Kotlinę Jeleniogórską jak na dłoni. Przed nami rozległe Pogórze Kaczawskie… Spójrzmy na okoliczne szczyty, pospacerujmy po dolinach, wąwozach… W zasięgu wzroku – Okole, Leśnica, Grzbiet Północny, Grzbiet Południowy, Grzbiet Wschodni. Mała stacja narciarska – dwie sztucznie naśnieżane nartostrady kilka wyciągów, stadnina koni. I… Jelenia Góra malowniczo położona właśnie u stóp Gór Kaczawskich…

Michał Rażniewski

Share on Facebook0Share on Google+0Tweet about this on Twitter
Podziel się