Deszczowe Łysogórki MTB

Ostatnia czerwcowa niedziela była dla mnie bardzo trudnym dniem. Kolejne zadanie do wykonania – fotoreportaż i film przyszło mi realizować w niesprzyjających warunkach. Co chwila padał deszcz i nieźle wiało. Parasol nad głową rozpraszał i utrudniał posługiwanie się aparatem i kamerą na przemian. Musiałem ponadto uważniej kadrować, bo zawodników było mało i nie mogłem sobie pozwolić na przegapienie, zepsucie choćby jednego ujęcia. Bowiem w grupach dorosłych razem wziętych wystartowało tylko 6 kolarzy. Praktycznie nie było kogo filmować. Kilka godzin ze sprzętem w rękach, a efekty pracy niewspółmierne do moich starań. Troszkę lepiej było z frekwencją w grupach młodszych; i tu jakby normalna sytuacja. Dzieci miały się z kim ścigać. O całej trasie nic nie piszę, bo z powodu choroby nie mogłem nawet jej przejechać wcześniej, nie mówiąc już o bieganiu za bikerami z kamerą w ręku, jak to swego czasu robiłem. Oto relacja nakręcona tylko w górnej części mikrostacji.

Film


Zdjęcia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *