Ciepła zima

Podczas minionych wakacji i w okresie jesiennym włożyłem gigantyczną pracę nad filmami ukazującymi Łysą Górę. Z zakamarków archiwum wydobyłem na światło dzienne najlepsze zimowe ujęcia mojej ulubionej stacji narciarskiej. W ich kadrach – najprawdziwsza mroźna i śnieżna zima, setki narciarzy korzystający do woli ze świetnie przygotowanych tras. To mój osobisty wkład w promocję tego miejsca. Tworzę video i mam głębokie przeświadczenie, że praca ta nie pójdzie na marne. Bo oprócz rejestrowania pięknych krajobrazów Gór Kaczawskich, dokumentuję po prostu jak funkcjonuje „moja” szkoła i Łysa Góra na co dzień. Między innymi rejestruję od wielu lat jak zalega śnieg w mikrostacji. Co zapisałem – przechodzi do historii. Historii, którą po naciśnięciu przycisku play można w dowolnym momencie odtworzyć. Mam nadzieję, że ktoś to kiedyś poogląda 🙂

Rok temu wrzuciłem post pt. „Łysa Góra – piętro umiarkowane ciepłe” (kilka słów o klimacie Gór Kaczawskich) . Teraz znalazłem wreszcie czas i dla zobrazowania artykułu przygotowałem poniższe galerie i kilka filmików, ukazujących Łysą Górę w „zielonej” szacie. Nie zawsze jest tak pięknie jak na „reklamowych” zdjęciach.

Rok 2007

Zima stulecia? Nic podobnego. Wręcz odwrotnie. Marne zimy w 2007 i 2008 roku. Przypominam fotografie z tamtych dni… Styczeń i luty – środek sezonu. Chciałoby się szaleć na dobrze przygotowanych trasach Łysej Góry, na całej długości stoku (ok. kilometra). Oby ten koszmar nie powtórzył się nigdy… Jeśli kiedyś wydawało nam się, że złapaliśmy Pana Boga za nogi, to teraz mamy zimny prysznic w postaci ciepłej zimy… Lekcja pokory…

Rok 2008

„Nie ma narciarstwa – mamy drugą z kolei ciepłą zimę, wyciągi stoją, w okolicy nie ma turystów. Ciepło, ciepło… Narty do bani.

Informacja dla optymistów! Górne stacje wyciągów narciarskich Mikrostacji Sportów Zimowych i Letnich Łysa Góra – Dziwiszów leżą na wysokości 680 m n.p.m.

Bardzo nam brakowało śniegu podczas minionych sezonów. Taki zbieg okoliczności – dwie bezśnieżne zimy pod rząd. A jaka nadejdzie następna? Wierzymy głęboko, że będą miały miejsce siarczyste mrozy i duże opady naturalnego puchu. Już wkrótce będziemy jeździć na nartach. Ale nigdy nie zapomnimy bolesnej niespodzianki, jaką ostatnio sprawiła nam pogoda. Przetrwaliśmy trudny okres. Szukaliśmy śniegu w wysokich górach (jeździliśmy na narty do Harrahova).

Przetrwaliśmy lato. Robimy swoje. Uczestnicy Szkoły Narciarskiej Aesculap rozpoczęli sezon. Zdobywają kondycję na górskich wycieczkach. Z nadzieją patrzymy w przyszłość. A oto bezśnieżna zima, zarejestrowana na taśmie filmowej. Jest to montaż scen z filmików pogodowych (pokazujących stan tras narciarskich), które umieszczane są przy komunikatach narciarskich Łysej Góry. Było ich w zeszłym sezonie kilkadziesiąt. Teraz zobaczcie kilka ze stycznia, lutego i marca 2008. Oto Łysa Góra, powspominajmy”.

Tak pisałem 10 lat temu w jednym ze swoich komunikatów narciarskich. Dwie katastrofalne zimy pod rząd! Po nich nastąpiły te normalne. Ale już od sezonu 2013/2014 wzwyż także cienko ze śniegiem w Górach Kaczawskich… Czyżby klimat się naprawdę ocieplał? Być może kiedy zostanie zmodernizowany system śnieżenia (ten dotychczasowy został zbudowany na początku lat 90-tych ubiegłego wieku) i będzie można uruchomić podwójną albo potrójną liczbę armat, sytuacja się zmieni na lepsze. I w ciągu krótkiego czasu będzie można zasypać sztucznym śniegiem całą powierzchnię tras. I to jest inwestycja priorytetowa!

Oto wspomniane video (2008 i 2014 oraz w 2017 roku).